Wracamy...
 Oceń wpis
   
Witam

Po nie takiej małej (pół roku) przerwie wracam do pisania.
Poniekąd dlatego, że trudno mi samemu obyć sie z taką ilością informacji jaką dawkuję codziennie a poniekąd z powodu przelania dla potomnych rzeczy które dzieją sie teraz w moim umyśle.
No i dlatego, że wydzierżawiłem trochę czasu poprzez odłączenie paru dróg dostępu do mnie :D

Zmiany, czyli to co ma zniknąć i w szczególności to co się pojawia.
Zmianie uległ tytuł (powody prywatne ;) i lekko wygląd bloga.

Co do treści czyli jesienna ramówka:
§ mniej będzie o giełdzie )powody finansowe :(
§ mniej będzie jak sądzę prywatnych rzeczy - ale to wyjdzie w praniu
a co na +
§ więcej ma być o nauce (powrót na studia)
§ więcej ma być o wydarzeniach z internetu i o ciekawych nowinkach
§ więcej ma być o makach - tak tak o macintoshu i wszystkim co z związane z makiem
i co ciekawe to wszystko z punktu widzenia użytkownika PC,
co gorsza tego 'najgorszego' typu czyli:
tercet Intel © nvidia © Windows © :D czyli moj punkt widzenia.

To na tyle ... c.d.n

PS: Pozdrowienia dla komentatorów - dla Was specjalny wpis w podtytule "o mnie".
Nie odbierajcie go zbyt poważnie ;) ♠
Komentarze (2)
Optymistyczne komentarze pesymistycznych wiadomości.
 Oceń wpis
   
Witam

Niedziela, dzień do rozmyślań, ale również do działania.
Jest to dzień kiedy planujemy najbliższy tydzień, zbieramy informacje i wykonujemy zadania
na jakie brakło nam czasu w ciagu ostatnich zabieganych 6 dni.

Jako początkujący analityk i ekonomista zaczełem rozważania o najbliższym tygodniu na naszej rodzimej giełdzie papierów wartościowych.
Jednak chcąc nie chcąc myśląc o nowych inwestycjach nie da się uciec od szerszego spojrzenia na rynki akcji, a co za tym idzie na inne światowe giełdy.
Prym w nadawaniu trendów wiedzie giełda amerykańska,
a co nadaje trendy tej giełdzie - gospodarka Stanów Zjednoczonych.
Najpotężniejsza gospodarka światowa można rzec, można rzec że nie jeden kraj na świecie chciałby mieć takie wyniki ... ale nie USA.

Dlaczego ? Pewnie dlatego, że po latach tłustych nastają lata zaciskania pasa gdy wydało się setki miliardów dolarów na wojny, pożyczki międzynarodowe i budowanie potęgi wojskowej.
Nie podoba się to rozrzutnym i ceniących swobode amerykanom, dlatego też chcą jak najszybcej wrócić do stanu sprzed 10 lat.

Teraz gdy każdy cent liczony jest przez izbe reprezentantów i kongres, gospodarka jest w kryzysie i paradoksalnie tylko od analizy wiadomości dochodzących z rynku zależy czy gospodarka, a w następstwie giełda nie znajdzie się w ślepej uliczce o nazwie KRACH.

Co bardziej pesymistyczne, jak już wspomniałem to ta giełda wiedzie prym w nadawaniu trendów, a gdy trend oznaczałby długotrwałe równanie w dół światowe rynki również czekało by załamanie.

Dlatego wszystkim zależy na jak najbardziej optymistycznych analizach informacji o stanie gospodarki USA.
Stan bezrobocia czy wielkość inflacji to muszą być podawane oprawione w stosowne opinie by nie wzbudzać paniki.
Każde liczące się biuro analityczne czy dom maklerski za oceanem i nie tylko waży swoje słowa gdyż wie jak znaczące w skutkach mogą być jego komentarze.

Przyszłość pokaże jak to goliatowe mocarstwo wybrnie z sytuacji jaka prędzej czy póżniej musiała się powtórzyć.
Widocznie zbyt wiele osób zapomniało o czarnym czwartku 1929.

Pozdrawiam
M
Komentarze (2)
Outsourcing - czyli jak zarabia niewidoczna część biznesu
 Oceń wpis
   
Witam

Po paru dniach przerwy znów powracam do rozważań o biznesie.
Tym razem przemyślenia dotyczą outsourcingu czyli jak donosi Wikipedia:
"wykorzystywanie zasobów zewnętrznych, zlecanie wyspecjalizowanym podmiotom
zewnętrznym procesów niezbędnych dla funkcjonowania własnego przedsiębiorstwa,
które zostaną tam zrealizowane efektywniej niż byłoby to możliwe we własnym zakresie."


Ja jednak zmieniłbym lekko treść tej definicji oto, iż procesy te nie są często niezbędne do działania firmy i czasami tylko dla wygody: mniejsza ksiegowosć i łatwiejsze rozliczenia podatkowe sprawiają, że wiele firm szuka pod wykonawców.
Co ciekawe nawet Ci podwykonawcy sami zlecają wykonanie usług z tych samych powodów.

Przykład 1: Szpital nr2 w Poznaniu.
Kiedyś posiadał on własne karetki i kierowców, własną pralnie, katering czy choćby panie sprzątaczki, a dziś każde to zajęcie wykonuje inna firma.
Czy jest to efektywniejsze - nie do końca - na pewno jest prostsze.

Przykład 2: Firma Parragon - drukowanie książek.
Proces od produkcji do sprzedaży wglada nastepująco:
Druk firma A w Chinach
Transport z Chin do Angli - Firma B
Magazynowanie - Firma C
Transport do sklepów - Firma D
Sprzedaż firma E czyli Tesco

1 firma - 5 pośrednioków - Odbiorca.
Klient dostrzega tylko producenta (parragon) i sprzedawce (Tesco).
Natomiast każda z tych "niewidocznych" firm zarabia - i muszę powiedzieć z doświadczenia,
że napewno nie mało.
Jeszcze 20 lat temu wszystko wykonałaby 1 maksymalnie 2 firmy co oznacza, że świat i metody prowadzenia biznesu ciągle ulegają przemianą i nie możemy przestać się rozwijać jeśli zamierzamy uczestniczyć w peletonie.
Być może za kolejne 20 lat wszystko ponownie wykona 1 firma.

Jak wszystko co związane z bizesem również takie pośrednictwo może mieć wady:
poleganie na kilku ogniwach łańcucha zawsze wydłuża komunikacje i efektywność pracy.
Za to też są plusy - przerzucona odpowiedzialność oraz w razie niezadowolenia na przykład z transportu morskiego zmieniamy tylko jedno małe ogniwo.

Ale nie o szpitalu czy druku książek chciałem tu mówić, ale o rodzaju firmy jaką w dzisiejszych czasach można prowadzić w naszej polskiej rzeczywistości.

Pytanie brzmi: Jaki towar jest na rynku potrzebny ?
Odpowiedź - każdy.
Co to znaczym ano to, że potrzeba tak samo szkolego ołówka jak i wielkiej hali produkcyjnej.
A wiec jak zarobic na każdym towarze - przecież nie da się produkować wszystkiego, ale ...
można stać sie firmą pośredniczącą, nie musimy nic produkować, nawet sprzedawać wystarczy połączyć producenta i zleceniodawce poprzez jedno ogniowo - nas.

Skoro możemy pośredniczyć każdy towar to jak najlepiej sprecyzować zamiary.
Otóż jak głosi złota zasada biznesu - rób to na czym się znasz.
Jeśli mamy kontakty w hurtowniach sportowych lub nawet lepiej wśród producentów takiego sprzętu, łączmy sklepy sportowe, szkoły i hale sportowe czy nawet trenerów oferując im nasz produkt - a w sumie produkt hurtowni.

Jeśli wszystko dobrze organizujemy zarabiamy praktycznie cały czas wciąż szukając zarówno nowych klientów jak i dostawców.

Można zapytać dlaczego nasi klienci sami nie zgłoszą się do hurtowni.
Pewnie sie zgłaszają lecz prawdopodobnie nie otrzymują tak korzystnych rabatów zamawiając mniejsze ilośći towaru - poza tym zawsze muszą wyznaczyć osoby odpowiedzialne za takie zakupy, przetransportować to, itp.

Firma pośrednicząca sama szuka odbiorców - prezentuje najlepiej dobrane oferty kilku producentów, negocjuje ceny, zapewnia bezproblemową obsługę.
Jest to dużo wygodniejsze, a przede wszystkim prostsze.

Zawsze pozostaje kwestia wyważenia ceny - dlatego pośrednik musi tu starać się podwójnie
- taniej kupić i drożej sprzedać, oczywiście w granicach rozsądku.

Czekam na komentarze.

Pozdrawiam
M
Komentarze (8)
GPW na czwartek.
 Oceń wpis
   
Witam

(Aktualizacja o wyniki)

Korekta za korektą - a nawet jak jest dzień bez to i tak zaraz wszyscy juz mowią, że bedzie nie ciekawie - i po co to mówią - trzeba robić dobrą minę to złej gry!
Oczywiście żartuje.
Jednak zaczyna to denerwować takiego leniwego optymiste jak ja - zwłaszcza na starcie przygody z parkietem.
Co ciekawsze wszyscy patrzą na giełdy zachodnie i wschodnie zamiast patrzeć na siebie (GPW) - co to, że tam nastroje pesymistyczne.
Wiem, że to podejście laika ... ale może to podejście właściwe.

Cóz - jutro, a właśćiwe już dziś (01:46) czwartek- teoretycznie i statystycznie najlepszy dzień do inwestycji.
Może nawet ten czwartek nie bedzie taki zły - w środe w ciagu dnia było nie ciekawie, ale na koniec sesji wzrosty i dzień na plusie - identycznie w USA.

Więc w co zainwestować - po przeczytaniu setek newsów, komentarzy i rekomendacji strzelam w:

02NFI - ciekawe zakupy - wynik: -1% choć na początku sesji był 2% do przodu
SEKO - debiut - co ciekawe jeden z nielicznych "spadkowych" debiutów
Emax - przegłosowane połączenie z Complandem - żadnej rewelacji nie było - w ciagu dnia +5% ale koniec na -3%
Jutrzenka - przejecie rywali - poczatek sesji nawet 10% do przodu - koncowka +6%
Sanwil - bardzo ciekawe inwestycje - no i tu = 25% +++ :D
Rafako - duży 35 mln kontrakt czyli +2,3%
ProCAD - przejecie firmy z branży +8,08% na koniec dnia

Sądzę więc, że nie można narzekać,
aha jeszcze wspomniany w komentarzu Tup +20,00% :)

Pozdrawiam
M
Komentarze (4)
Legalne oprogramowanie w firmie za darmo ...
 Oceń wpis
   
Witam

Po dzisiejszej bessie :) na warszawskim parkiecie miałem troche czasu na przemyślenie bardziej rzeczywistych dochodów - pracy,
a w sumie to o przyszłej własnej firmy.
I tak oczywiscie liczac koszty dość stanowczy udzial mial zestaw komputerów, a przede wszystkim oprogramowanie.
I tu zaczela sie kombinacja - opcja pierwsza Linux.
Teoretycznie pomysl niczego sobie ale ... wlasnie zawsze trafia sie "ale" :)
Ale do rzeczy - korporacyjne wersje Linuxa tez są płatne - oczywiscie mozna to obejsc stosując wersje rozwojową, w końcu jest ich podobno juz ponad 500 no i znowu ale - ja to jeszcze moge pracowac na tym systemie - ksiegowosc itp programy to tez nie taki duzy problem .. ale ... inni pracownicy - nie koniecznie bedą to osoby zaznajomione z Linuxem nie wspominając o obsludze co ciekawszych programow, wiec dochodzi koszt szkolenia,
no chyba ze sam .... nie, nie to jednak nie ciekawy pomysl.

Coż wiec nam pozostało kupno Windowsa - 350 zl, Offica - 2000 zł, program ksiegowy - 300 zł nie wspominajac o Photoshopie czy AutoCAD dla specialistycznych przedsiębiorstw, no i firma bankrutuje. Jak wiec obejsc to ?
I tu patent: - średnio kosztowny, nie dokonca legalny, ale jak nie bedziemy tego ogłaszać w biuletynie firmowym to nawet może się udać (żart).

Kupujemy dwa komutery na każde stanowisko, mogą byc używane, technologia w granicach rozsadku - Pentium 3 wystarczy - koszt okolo 300 zł kazdy.
Jeden z nich z monitorem montujemy w firmie odpalamy darmowego Linuxa - nawet z plyty, bez instalacji na dysku choc to obojetne.
Drugi postawiamy w domu, u sasiada, gdziekolwiek gdzie jest dostep do internetu i instalujemy na nim dowolny system i dowolne oprogramowanie - czy legalne czy nie to juz pozostawiam do wyboru realizatorom.
Powiedzmy ze zainstalowalismy Windows z officem i klienta zdalnego pulpitu.
Wracamy na komputerjeden - "firmowy" gdzie rowniez doinstalowujemy klienta pulpitu zdalnego - łatwego w obsłudze - łączymi się z komputerem 2 i pracujemy jak bysmy siedzieli tuz przy nim - otwieramy dowolne aplikacje, opoznienie jest nie wielkie przy szybkim łączu.
Po prostu traktujemy internet jako przedluzacz kabli od klawiatury, myszki i monitora.
Jak kazdy patent ten rowniez ma swoje wady:
potrzebujemy pary komputerow na kazde stanowisko chyba ze osoby beda pracowac niejako po sobie. Patrzac jednak na koszt inwestycji jestesmy to w stanie przebolec zwlaszcza ze jeden komputer i tak trzeba kupic.
Druga powazniejsza wada - proceder nie do konca legalny jesli zainstalowalismy oprogramowanie nie legalne. Choc nie znam do konca prawa w tej kwesti - tzn instalacji nielegalnego oprogramowania na wlasny - "domowy" użytek - bo przecież w firmie jest wszystko zgodne z prawem.

Oczywiscie co chce podkreslic nie namawiam nikogo do takich sztuczek - po prostu to luka jaką jesteśmy wstanie wykorzystać.

Ps: chyba jednak lepiej sam ich przeszkole.

Jak zawsze zachecam do komentarzy.

Pozdrawiam
M
Komentarze (7)
Moje typy na GPW
 Oceń wpis
   
Witam

No i zaczelo sie ... a nawet sporo sie zaczelo :)
Po pierwsze moja gra na gieldzie - można powiedzieć, że "na serio" czyli własną monetą,
a po drugie - wszyscy, a przynajmniej ci bardziej pesymistyczni eksperci zaczynają mówić o "korekcie". Sadzę, że to słowo używane jest tylko po to żeby nikt nie wspomniał o bessie która wywołuje takie emocje, a przecież na bessie też można zarobić - może nie tak dużo ale zawsze.

Jedno co wiem mimo tak krótkiego pobytu na parkiecie,
to to że należy ufać tylko i wyłącznie sobie przy podejmowaniu decyzji bo tylko do siebie bedziemy mieli żal jeśli nasze inwestycje nie wypalą bądź sobie tylko zawdzięczymy sukces jeśli wszystko pójdzie o.k.
Nie znaczy to że nie mamy patrzeć na wypowiedzi ekspertów czy nie czytac informacji,
ale zawsze jednak traktowac to nalezy jako dobrą radę, a nie pewniaka.
Podam przykład - 8 marca - fortis 73% do góry - wypowiedz eksperta, że to mocna przecena i ze 9 marca Fortispl pojdzie raczej w doł - tym czasem - 38% na koniec sesji do gory, a w trakcie to i 85% był do przodu.
Wnioski - zawsze ostateczna decyzja nalezy do nas.

Moje typy na najbliższy tydzień:

CentrostalGD - zwiekszenei limitu kredytu z 5 do 7 mln zł i
wydłużenie do dnia 03.10.2007 r. terminu wykorzystania kredytu

Emaks - NWZA w sprawie połączenia z Complandem

Gant - moje przeczucie :)

Ale jak już wspomniałem - decyzja zawsze nalezy do Was i nie należy polegać na ekspertach - całe szczęście żę ja nim nie jestem.

Pozdrawiam
M.
 
Komentarze (1)
Nowe zagrożenie dla internautów.
 Oceń wpis
   
Witam

Oto kolejna porcja istotnych - jak sądzę - informacji na temat polityki naszego komputerowego bezpieczeństwa.

Ilu z nas - internautow posiada dostep szerokopasmowy, czyli tzw. staly dostep do Internetu dostarczany przez operatora telefonicznego badź przez operatora telewizji kablowej czy
jakikolwiek inny sposob.
Kolejne pytanie to jak duzo laczy szerokopasmowych jest w naszych domach rozdzielanych przez osobiste routery - badź LAN badz Wi-fi.
Jak mniemam jest ich troche poniewaz w naszej polskiej :) rzeczywistosci wielu z nas dla zaoszczedzenia pieniedzy ale również dla wygody, czesto rozdziela internet poprzez siec po calym domu, a i nawet po sasiadach na kilka komputerow aby nie kupowac kilku oddzielnych łacz internetowych.
Do rozdzielenia takiego lacza bardzo czesto uzywamy w/w routery osobiste - urzadzenia czesto nie kosztujace powyzej 300 zl no bo oczywiscie jestesmy nadal w tej rzeczywistosci.

Podlaczamy, ustawiamy potrzebne do polaczenia dane, restart i dziala.
Nie myslimy w wtedy czy wszystkiego do konca dopilnowalismy, ale skoro dziala no to luz :)

Tworząc siec domowa (badz poza domowa) najczesciej zapominamy o tak banalnej rzeczy jakim jest jej odpowiednie zabezpieczenie. Nie zmieniamy haseł domyślnych badź zmieniamy je tylko nieznacznie - było admin i enter - zmieniamy admin admin badź co jeszcze ciekawsze usówamy wszelkie hasła bo po co obciażac pamięc.
Sadzimy ze skoro ów router stoi spokojnie 2 metry ode mnie, coś tam na nim mruga, wszystko dziala to czym tu sie martwic.
Ano wlasnie tym ze aby przejac kontrole nad tym urzadzeniem wcale nie musze trzymac go w rekach, ba nawet nie musze byc przy nim, moge to zrobic zdalnie poprzez Internet.
Mozna myslec po co mi to - przecież nie mam tego urządzenia na własnośc, nie mogę go sprzedac, a nawet nie moge go uzywac do rozdzielenia wlasnego lacza wiec wlasciwie po co ten caly szum.

To nowe zagrozenie do internetu to "drive-by pharming" czyli inaczej - prowadzony przez pharming.

Otoż czym jest ów pharming - jest to powazniejsza forma phisingu ( pl.wikipedia.org/wiki/Phishing )
i polega na zamianie strony ktora ogladamy w przegladarce internetowej.
Gdy zostajemy zaatakowani nie czujemy ze cos sie zmienilo - dlatego takie ataki sa tak trudne do wykrycia.
Otwieramy przegladarke wpisujemy adres czy to portalu, czy blogu czy banku.
Po ataku wyglada zupelnie tak samo, tylko zamiast orginalnej witryny ogladamy strone spreparowana wygladajaca zupelnie identycznie, sadzimy wiec ze jest jak zwykle natomiast wszelkie dane wspisane w oknie przegladarki i wyslane trafiaja do w niepowolane ręce.

Pytanie sie pojawia - skoro wszedlem na strone spreparowana to skąd bandyta :) wiedzial ze akurat na ta strone wejde, ze mam konto w tym banku czy ze wchodze akurat na ten portal aukcyjny, przeciez musialby podrobic praktycznie wszystkie ważne strony internetowe co jest niemozliwe.
Ano nie wiedzial i nie podrabial wszystkich stron, po ataku nasz bandyta wpierw zbiera dane jakie wysylasz do interntu czyli adresy stron bankow jakie wpisujesz w przegladarce, a nastepnie tworzy identyczna strone banku i przekierowuje nasz komputer na fałszywa strone w ktorej wpisujemy nasze dane klikamy zaloguj i bandyta spowrotem przekierowuje nas na strone oryginalną zapisując dla siebie login i hasło wpisane przez nas.

Otóż w drive by pharming wyglada to niemal identycznie z tą że różnicą, iż jest to dużo latwiejsze dla cyberprzestepcy.

Poprzez specjalnie zmodyfikowany kod javascript (kod taki używany jest najczęściej do poprawy efektów wizualnych badź do ułatwienia obsługi strony i jest z reguły nie groźny)
bandyta podmiania adresy serwerów DNS (domain name system) w naszym domowym nie zabezpieczonym routerze.
Serwery DNS odpowiedzialne są za zamiane typowego adresu www czyli np. http://www.bblog.pl na adres IP 193.109.91.176 , czytelny dla interfejsow sieciowych.

Po takiej podmianie prawidlowych serwerów na te stworzone przez naszego bandyte sprawa wyglada juz jak powyzej - "nasłuchiwanie" co robimy, a nastepnie zamiana stron i czyste konto bankowe.

A więc wszem i wobec - ZMIENIAJMY HASLA i to na takie które zapewnią nam spokojny sen :)

Polecam również lekture:
www.di.com.pl/news/15883,Uwaga_na_nowy_rodzaj_ataku_drive-by_pharming.html
oraz linków tam zawartych.


Epilog czyli mała dygresja na koniec.
Na stronie www.symantec.com/enterprise/security_response/weblog/2007/02/driveby_pharming_how_clicking_1.html
gdzie można również zobaczyc prezentacja jak działa "drive by pharming" oraz wyjasnie całego zjawiska w języku angielskim - pada stwierdzenie:
"Jeremiah Grossman and T.C. Niedzialkowski gave a presentation at Blackhat on using javascript for profiling and attacking an internal network from the Web."
Tłumacząc na polski:
"
Jeremiah Grossman i T.C. Niedzialkowski  zaprezentowali na Blackhat (słynna konferencja na temat bezpieczeństwa komputerowego) użycie javascriptów do profilowania i ataków wewnętrznych sieci poprzez internet"

I tu moje pytanie - prawdopodobnie retoryczne :)
Dlaczego ludzie tak bardzo chcą się chwalic jak swojemi osiągnięciami w dziedzinie łamania zabezpieczeń - dlaczego praktycznie pokazują jak to robic a przynajmnie pokazują drogę.
Dlaczego nie może by tak iż po znalezieniu poważnej dziury w programie, systemi itp nie można po prostu powiadomic odpowiedzialnych za projekt ludzi aby usuneli błąd.

Po czesci jest może chęc zainstnienia a moze powrót do teori ze to samonapędzający sie interes - virusy - antyvirusy.

Jak zawsze zapraszam do komentowania i dyskusji.

Pozdrawiam
M
Komentarze (0)
Pomysł na biznes - może mój pomysł na biznes ...
 Oceń wpis
   
Witam

Po przeczytaniu w dniu dzisiejszym dwóch BBlogów - również zamieszczonych w dziale moich ulubionych blogów - dochodze do wniosku, że warto zacząc coś własnego - coś co może, a nawet powinno wypalic :)

Oczywiscie pomysłow mam mase, poczynając od:
>> Tworzenia plyt DVD z albumami rodzinnymi.
Przerzucajac wywołane zdjecia w postac cyfrową + obrobka i na dvd badź na www.
Projet nisko budżetowy - sądzę, iż taka płyta byłaby nie tylko wspaniałym prezentem, ale również i powodem do wspomnień.

... poprzez bardziej dochodowe jak:
>> Doradztwo w zakresie tworzenia i rozbudowy sieci w malych i srednich firmach, co poniekad teraz robie tylko, że na znacznie mniejsza skale.
Ten projekt byłby ukierunkowany na klientow istytucjonalnych, na dzialające i nowo powstałe firmy.
Co za tym idzie standard obslugi klinta musialby sie rowniez zwiekszyc. Duze, dobrze zaprojektowane biuro w dobrym punkcie na biznesowej mapie miasta, przyjazna asystentka no i support 24h. Ponosi to rowniez za soba pokaźne koszty.

... aż po te pomysły, które są strzałem w dziesiątke - oczywiscie moim zdaniem ;)
>> Wdrożenie, doradztwo i szkolenia pracownicze w dziedzinie tworzenia backupów - czyli kopii zapasowych.

Odbiorcy - małe i średnie firmy, dlaczego nie duze - ano dlatego iz w takich firmach jest nie jeden, a paru informatyków - co oznacza ze na bierzaco zajmuja sie oni tworzeniem backupow
W mniejszych przedsiębiorstwach z reguły z powodu cięcia kosztów nie zatrunia sie na stałe Informatyka - za to jest gośc na telefon, który nie przejmuje sie daną firmą poza zakres zlecenia.

Obecnie byc albo nie byc dla malej i sredniej firmy to siec komputerowa i przeważnie istnienie w internecie, co oczywiscie stwarza pewne zagrozenia, a jest ich nie mało.

Praca komputera srednio 8 - 10 godzin, a w zaawansowanych informatucznie firmach nawet 24h powoduje złuzywanie się sprzetu - szczegolnie dysków twardych, do tego szkodliwe oprogramowanie internetowe, wlamania do sieci poprzez internet
a na koniec wina samych uzytkownikow nie opatrzenie kasujacych co popadnie.

Prawie 258 tysięcy małych przedsiębiorstw w Niemczech, Wielkiej Brytanii i Francji stanęłoby w obliczu plajty, gdyby utraciło swoje dane komputerowe. To wynik badań przeprowadzonych przez firmę Iomega

Te dane mowią same za siebie - taka firma napewno jest potrzeba mimo, iż na rynku dziala ich juz pare to wciaż jest zapotrzebowanie na specjalistow którzy uświadomią przedsiębiorstwa o potrzebie istnienia sprawnego systemu kopii zapasowych.

Firma taka - według mojego punktu widzenia zajmowała by sie przedewszystkim doradztwem w zakresie backupów - od wyboru rodzaju kopii (plyta cd/dvd, macierz Raid po serwery datacenter) w zalezności od potrzeb obsługiwanych przedsiębiorstw, ważności przechowywanych danych, czestotliwości ich tworzenia oraz ilości danych potrzebnych do zachowania.
Następnie "wprowadzaniem w życie" indywidualnie rozparzonych projektów i tych prostszych i tych bardziej skomplikowanych.
Kończąc na szkoleniach pracowniczych i prowadzeniem całodobowej pomocy.

Rownież nie można pominąc audytu zabezpieczenień.
Do tego mozliwośc prowadzenia usług odzysku danych badź przez nas, bądź poprzez outsourcing.

Sądzę iż jest to conajmniej interesujący pomysł.
Kiedy zamieni się w rzeczywistośc - trudno powiedziec gdyż nie chodzi tu o pieniądze, ponieważ te zawsze mozna znaleźc.
Chodzi o ludzi, zarówno wspólników , jak i dobrze dobraną i wykształconą kadrę pracowniczą. To jest jak myśle w każdym przedsięwzięciu istotny element.

Zachęcam do komentowania tego jak i innych postów.
Będę wdzięczny za wszelkie uwagi.

Pozdrawiam
M
Komentarze (6)
Ciekawe wydarzenie - link
 Oceń wpis
   
Witam
Tym razem zamieszczam tylk olink do bardzo ciekawego przedsiewziecia- zwlaszcza dla osob z wieksza ilosci wolnego czasu.

Mowa tu o konkursie 31337.
"31337 to konkurs adresowany do młodych ludzi, lubiących rozwiązywać łamigłówki informatyczne, interesujących się sieciami komputerowymi, algorytmiką, bezpieczeństwem sieci, logiką. Gracze w trybie "INDEKS" grają o główna nagrodę i honorowe miano 31337. W tym roku też wprowadzono tryb "OPEN" - bez ograniczeń wiekowych."

O czym mowa - więcej na:
hacking.pl/pl/news-6439-31337_reloaded.html

Polecam przeczytac

Pozdrawiam
M
Komentarze (0)
Talis pater, talis flius – Jaki ojciec, taki syn.
 Oceń wpis
   
Witam

Poniewaz jestem lekko przeziebiony i leki uderzyly mi juz do glowy :) odbijam od glownego tematu blogu czyli IT i pisze juz 2 melancholijny post w dniu dzisiejszym, ale do rzeczy.

Dokladnie jak w temacie czyli ile to razy zlapalismy siebie na robieniu niemal identycznych gestow jak nasi rodzice, ile to razy wypowiadamy identyczne sentencje i ile to razy myslimy o nich przegladajac stare fotografie jacy byli w naszym wieku nasi rodzice.

Jesli o mnie chodzi to zdarza mi sie to niezwykle czesto - praktycznie moje zachowanie w niektorych sytuacjach, reakcje na pewne zderzanie sa identyczne jak mojej mamy - choc nie dziala to juz w druga strone ;>

Natomiast jesli juz wspominam ojca to zdarza sie ze lapie sie na identycznych gestach - to samo zlozenie dloni - ten sam sposob siedzenia czy nawet podobny sposob chodu - tego ostatniego nie jestem pewien do konca gdyz trudno jest sprawdzic wlasny chód.
Wpowiadane wyrazy w odzewie na pewne sformulowania,
ale nie tylko rowniez sa takie same.

I o czym to swiadczy - czy jest to zasluga naszych genów, czy po prostu niejako uczymy sie tego podczas zycia - podgladamy jak nasze najwieksze autorytety zachowuja sie i pozniej wchodzi nam w nawyk robienie tego samego.
Hmm odpowiedzi na to pytanie niestety nie znam ... i nie wiem nawet czy chcialbym poznac - bo co to by zmienilo - nic, zupelnie nic.
Wiec dalej ide czynic te same gesty, i za kazdym razem gdy znow zlapie sie na czyms "spapugowanym" wspomne Ojca, jego sposob siedzenia czy chociazby zwykle zalozenie reki na reke ...

Pozdrawiam
M

Ps: Pamietam ...
Komentarze (0)
Sentencja na dziś i nie tylko na dziś
 Oceń wpis
   
Witam !

Si vis pacem, para bellum
– jeśli chcesz pokoju, przygotuj się do wojny.

Ostatnio mimo najlepszych chęci (wiadomo co jest nimi wybrukowane) nie udaje mi się utrzymac dobrych wiezów z przyjaciółmi - skasowałem przeszlo 100 wpisów w telefonie - ludzi z ktorymi bądź nie mam już kontaktu bądź to nie zamierzam go miec.
Niestetydzieje się tak przeważnie z powodu mojego bardzo trudnego charakteru :/ ...
... ale nie tylko. Sentencja powyżej idealnie pasuje do mojej obecnej sytuacji - starajac sie obłaskawic wszystkich po prostu oslabiam siebie w ich oczach co powoduje zdecydowane działania.

        Pytanie pojawiajace sie brzmi - dlaczego ... dlaczego tak się dzieje ? dlaczego relacje miedzy ludzkie nie moga byc prostrze ? - dlaczego nasze charaktery tak bardzo oddziaływuja na każdą strefe naszego życia ? - dlaczego nasze przyszle kontakty miedzy ludzkie przesadzaja sie w momencie polaczenia hromosomow X i Y ? i w końcu dlaczego nie da sie tego tak latwo zmienic mimo tych najlepszych checi ...

Pozdrawiam
M
Komentarze (1)
1 | 2 |
Najnowsze komentarze
2013-10-18 14:07
strona:
Pomysł na biznes - może mój pomysł na biznes ...
ciesze sie ze odnalazlam tego bloga
2013-09-24 22:16
moj.blog:
Pomysł na biznes - może mój pomysł na biznes ...
fajna na bloga blogowa, no i Twoj blog
2013-09-24 22:06
taki:
Pomysł na biznes - może mój pomysł na biznes ...
super blog
O mnie
M.
"Krytycy z internetu śmieszą mnie aż do łez" Owal emcedwa "Rapnastyk"
Archiwum
Rok 2007